To często zadawane pytanie. Opcji jest wiele. Zależy to od kilku czynników:
- Czy chcemy kupić o razu sprzęt docelowy?
- Czy chcemy zacząć taniej, a później kupić lepszy sprzęt?
- Co chcemy robić? Duże ilości pod dynamikę lub rekreację? Precyzyjną amunicję do long range? Itd.
Na moich kursach używamy trzech pras. Dwie z nich to Lee Value Turret i RCBS Rock Chucker Supreme IV. Ich wybór nie był przypadkowy.
Rozważę tutaj opcję taką: kupuję na start Lee Value Turret i na tym na spokojnie zaczynam działać, aby później iść w jednym z dwóch kierunków
- Duże ilości ammo = prasa progresywna
- Precyzyjne ammo = jednostanowiskowa prasa wysokiej jakości
Must have – w pierwszy dzień elaboracji
Suwmiarka – bez tego ani rusz. Potrzebujemy mierzyć długość naboi, ew. długości pocisków. Suwmiarki dostarczane przez producentów sprzętu do elaboracji są dość drogie i niekoniecznie warte swojej ceny. Ja polecam dwie opcje:
- Zwykła noniuszowa Mitutoyo – jeśli ktoś ma doświadczenie (lub chce je zdobyć) w odczytywaniu ze skali noniusza. Mitutoyo to japoński producent sprzętu najwyższej klasy. Mitutoyo 530-101 to koszt około 180 zł. Polecam zakup od oficjalnego dystrybutora, ponieważ sprzęt Mitutoyo (w szczególności suwmiarki elektroniczne) jest często podrabiany.
- Suwmiarka elektroniczna Insize – jeśli nie chcesz bawić się w noniusza, poza tym elektroniczna zawsze szybsza w obsłudze. Insize 1108-150W to koszt około 125 zł.
Waga – kolejny must have. Kontrola naważek. Opcji jest wiele, choćby testowany przeze mnie tani chińczyk.
Matryce – zestaw. Jeśli amunicja ma nie być precyzyjna to w zupełności wystarczą zwykłe Lee. Do pistoletów i rewolwerów w wersji Carbide (standard w dzisiejszych czasach, nie trzeba smarować łusek do formatowania). Potrzebujemy minimum:
- dwie dla karabinów repetier – format FL lub format neck only oraz osadzanie pocisku
- trzech dla semi auto – dwie powyżej plus crimp
- trzech dla broni krótkiej – format FL, kielich i zasyp prochu, osadzanie
Dodatkowa matryca – Lee Factory Crimp – dla broni krótkiej to wygoda, ale można obyć się bez niej i robić crimp na matrycy osadzającej. Matrycę Factory Crimp możemy dokupić później.
Uniwersalna matryca do usuwania spłonek – jeśli myjemy łuski po usunięciu spłonki (zalecam) to warto mieć tę matrycę. Lee Universal Decapping Die nie jest droga, ale minimalizując koszt na starcie możemy dokupić ją później.
Podsumowując: zestawa dwóch lub trzech matryc to wymagane minimum.
Coś do mycia łusek – również opcji jest kilka. Na mokro, na sucho, ultradźwięki. Chcąc zacząć tanio wystarczy nam płyn do mycia naczyń, w5 kamień i rdza, wiadro i dostęp do bieżącej wody. Łuski na prawdę nie muszą świecić się jak nówki. Ważne jest to, żeby nie było w nich luźnych drobinek piachu, czy innego syfu.
Zaczynamy
Mamy prasę, matryce, suwmiarkę i wagę.
- Myję łuski w wiaderku
- Usuwam spłonki matrycą do formatu lub dodatkowy zakup 1 – matryca do usuwania spłonek
- Myję drugi raz łuski w wiaderku, żeby pozbyć się luźnych pozostałości po spłonkach
- Formatuję łuski
- Osadzam spłonkę. Można to zrobić na prasie Lee Value Turret, ale trzeba nakładać pojedyncze spłonki ręcznie. Dodatkowy zakup 2 – można dokupić podajnik do spłonek, ale to koszt 150 zł. Według mnie lepiej kupić „spłonkarkę”, którą użyjemy przy prasie jednostanowiskowej lub poczekać na docelową prasę progresywną i tam osadzać spłonki.
- Robię kielich i wsypuję proch – dodatkowy zakup 3 – dozownik do prochu. Chcąc zacząć na prawdę tanio możemy odważać każdą naważkę. Żeby było szybciej i wygodniej kupuję dozownik. Wolnostojący jeśli chcę iść w precyzję. Jeśli natomiast chcę iść na ilość to taki, który wrzucę później na prasę. Odmierzanie prochu do precyzyjnej amunicji niekoniecznie musi odbywać się w 100% w obrębie dozownika. Jeśli nie chcemy inwestować w drogą wagę z dozownikiem możemy używać dowolnego wolnostojącego dozownika i sypać nim wstępną naważkę, np. 22g. Później, używając wagi, precyzyjnie, ręcznie, dosypać do zadanego 22.3g. Precyzyjne dozowniki są drogie, a efekty niekoniecznie idealne. Najdokładniejsze dozowanie to waga – automatyczna z dozowanie lub ręczne dosypywanie.
- Osadzam pocisk i robię crimp matrycą osadzającą.
- Crimp na oddzielnej matrycy to dodatkowy zakup 4
Podsumowanie
- Suwmiarka 125 zł
- Waga 75 zł
- Prasa Lee Value Turret 850 zł
- Zestaw trzech matryc Lee Carbide do broni krótkiej to 240 zł. Do broni długiej 230 zł. Do długiej potrzebujemy też coś do skracania łusek.
- Dodatkowy zakup 1 – matryca do usuwania spłonek 90 zł
- Dodatkowy zakup 2 – osadzarka do spłonek od 160 zł (niekoniecznie dobre) przez 400-500 zł (zdecydowanie lepiej) i drożej
- Dodatkowy zakup 3 – dozownik na prasę Lee Auto Disk 300 zł lub dozownik wolnostojący Lyman Brass Smith 390 zł (dorobić statyw lub kupić)
- Dodatkowy zakup 4 – matryca do crimpu – to koszt 145 zł
Możemy zatem zacząć na sprzęcie za około 1300 zł lub kupując wszystkie wymienione dodatki dodatki 2000-2400 zł.
Wracając do skracania łusek. Osobiście lubię najdziwniejsze rozwiązanie dostępne na rynku – Lee Deluxe Power Quick Trimm 140 zł (plus wkrętarka do napędzania tego ustrojstwa) i matryca pod dany nabój 80 zł. Dlaczego to? Dlatego, że przy skracaniu od razu obrabiane są dwie krawędzi – zewnętrzna i wewnętrzna. Robimy 3 operacje na raz. Planuję oddzielny wpis dotyczący tego dziwnego narzędzia.
Dodaj komentarz