Lyman Brass-Smith – test dozownika

Przy okazji elaboracji amunicji na Mistrzostwa Polski IDPA – BOB24 IDPA T2 match stwierdziłem, że pora zrobić test dozownika prochu. Najważniejsze zawody IDPA w Polsce – amunicja nie może zawieść. Zrezygnowałem z używania do tego celu prasy progresywnej (bo mowa o Lee Load Master). Doszedłem do wniosku, że nie ma co przeginać z jednostanowiskową. W ruch poszedł Lee Turret. Przyspieszyło to trochę cały proces w porównaniu z single stage. Właściwie Turret poszedł w ruch parę dni wcześniej, zaraz po twardym lądowaniu na warsztatowej podłodze starego, niepoczciwego Load Master’a. Powodem średnio-kontrolowanego lotu prasy były nie pierwsze (tym razem nieudane) walki (45 minut) z indeksowaniem.

Przechodząc do samego test – udział wzięli:

  • dozownik Lyman Brass-Smith,
  • proch Lovex D032,
  • waga chińska 0,001 g (test wagi – tu będzie link),
  • odważnik chiński 20 g,
  • kartka papieru używana, w średnim stanie,
  • ołówek reklamowy ostrzony na szlifierce.

Przy okazji zrobiłem test OAL na 9×19 (Lyman Value Turret, łuski mix, pociski DMA 124g FMJ, matryca Lee) – o tym później, ale wyniki widać na kartce, dlatego wspominam.

Opis testu

  • 100 naważek = 100 pomiarów.
  • Przed rozpoczęciem pomiarów waga sprawdzona odważnikiem kalibracyjnym.
  • Co 10 pomiarów test wagi odważnikiem. Wszystkie testy wyszły pozytywnie, waga wskazywała 20.000 – jeśli pomiar byłby nieprawidłowym to usunąłbym ostatnie 10 wyników.
  • Pojemnik (hopper) dozownika zasypany do połowy. Podczas testu nie uzupełniałem prochu. Dużo go nie ubyło, jakieś 385 grainów = 25 gramów.
  • Dozownik przykręcony do blatu, obok prasy. Uchwyt dozownika marki home made.
  • Po zasypaniu łuski prochem (wcześniej zrobiony format, kielich, spłonka) nakładałem pocisk. Taki komplecik lądował na Turret’cie obok na dwie operacje: osadzanie i crimp. Drgania blatu spowodowane pracą prasy mogły pozytywnie wpływać na wynik test. Przenoszone na dozownik, podejrzewam, wyrównywały proch w komorze Lyman’a.

Procedura testu

  1. Kontrola wagi odważnikiem kalibracyjnym
  2. Tarowanie łuski 38 spec
  3. Dozowanie prochu
  4. Pomiar naważki i zapisanie wyniku
  5. Wsypanie naważki do właściwej łuski
  6. Kontrola pustej łuski na wadze
  7. Nałożenie pocisku – osadzanie – crimp

Punkty od 3 do 7 powtórzone do uzyskania 10 wyników.

Następnie wspomniana kontrola wagi odważnikiem kalibracyjnym.

I tak w koło Macieju do uzyskania 100 wyników.

Przyznam się, że nie było to najbardziej interesujące zajęcie jakie wykonywałem. W ramach przerwy, po środku testu (prawie środku) zrobiłem przerwę na 50 sztuk 9×19 bez zapisywania wyników.

W związku z powyższym cały test wyglądał następująco

  1. 55 sztuk amunicji – zapisałem 55 wyników.
  2. 50 sztuk amunicji – w ramach przerwy.
  3. 50 sztuk amunicji – zapisałem 50 wyników.
  4. 46 sztuk amunicji – w tym momencie uzyskałem 201 sztuk na zawody oraz piękną kartkę z setką.

Na zdjęciu widać chińską wagę, wcześniej używaną kartkę w średnim stanie z zapisanymi wynikami – na górze pierwsze 50 naważek, poniżej wyniki testu OAL

Niestety na zdjęcie nie załapał się ostrzony na szlifierce ołówek reklamowy sklepu na I lub C…

W tabeli powyżej 100 wyników po lewej, a po prawej:

minimalny wynik to 3,80 gr,

maksymalny wynik to 3,88 gr.

W związku z powyższym mamy rozstęp 0,08 gr – bardzo dokładnie jak na dozownik objętościowy. Dla porównania wagi elaboracyjne, w większości (w tym automatyczne wagi z dozownikiem), mają podziałkę 0,1 gr (wyświetlają z dokładnością 0,1 gr), a ich dokładność trzeba by przetestować.

Średnia arytmetyczna 3,84 gr.

Odchylenie standardowe (SD) – 0,025.

Moda, czyli najczęściej występująca wartość to 3,82 gr.

Na dole po prawej ilość danych naważek. Jak widać wyraźnie, najczęściej występujące wyniki to 3,82 i 3,84. Później mamy 3,86 oraz 3,88. Siedmiokrotna naważka 3,80 to największa odchyłka od tych bardziej właściwych naważek.

3,80 to 7% wszystkich zmierzonych naważek – największy błąd.

3,82 – 3,84 stanowiły 56%.

3,86 – 3,88 to 37% całego testu.

Brzmi imponująco jak na całkiem niedrogi dozownik objętościowy. Osobiście jestem z niego zadowolony od samego początku.

Na MP był test chrono. Niestety tylko 3 strzały (losowo wybrane naboje) przy Labradarze.

Wyniki równie imponujące pomimo dość nierównych długości OAL.

984 fps = 299,9 m/s = PF 122

983 fps = 299,6 m/s = PF 121

980 fps = 298,7 m/s = PF 121

4 fps’y, czyli 1,2 m/s. Różnice w Power Factor to tylko 1.

Na zdjęciu powyżej Lovex D032. Drobne ziarno. Podkreślić należy, że proch taki odmierza się w dozownikach objętościowych bardzo powtarzalnie. Gorzej sprawa ma się z prochami o dużym ziarnie.

W przyszłości planuję przetestować Vectan’a AS, którego przerobiłem chyba ze 2 kg na 9×19. Są to płaskie, duże płatki. Było gorzej, pamiętam ile dokładnie, ale bez konkretnego testu nie ma co wracać do tego.

Vectan AS – pod tym linkiem fotka ze strony www producenta. Płatki mają około 2×2 mm


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *