Nie jest to pojedynek gigantów. Hah, można by nawet powiedzieć, że to pojedynek ze znanym przed startem zwycięzcą. Czy na pewno?
RCBS Rock Chucker Supreme – ciężka, żeliwna precyzyjna prasa. Praktycznie bez luzów tłoka. Świetnie zaprojektowany cykl pracy tłoka.
Lee Value Turret – tani, luzy na tłoku, luzy na uchwycie łusek (ucieka na boki oraz góra dół). Mówiąc krótko – wszystko lata we wszystkie strony. Słyszałem opinie, że te wszystkie luzy wzajemnie kompensują się i prasa przez przypadek wyszła bardziej precyzyjna niż zakładano.
Założenia test
- Formatuję łuski 223 rem, po 5 sztuk po rollsizingu, zebrane na losowe, zebrane na strzelnicy przez brassgoblina GGG.
- Matryca FL z Lee! A co tam, ma być precyzyjnie 😉
- Smarowanie – olej maszynowy do smarowania prowadnic.
- Ten sam shellholder, akurat Lyman wkradł się między RCBS, a Lee .
- Tylko prasy różne.
- Mierzę bicie szyjki łuski.
Przebieg testu
Bez niespodzianek. Pięć łusek tu, pięć łusek tam, poszło gładko.
Odczucia w ręce oczywiste. Jakby porównać jazdę limuzyną po nowym asfalcie z jazdą Ładą po bezdrożu.
A efekt? Czas na pomiary
Pomiary
…wykonałem czujnikiem zegarowym Mitutoyo z dokładnością 0.002 mm.
Urządzenie do pomiaru bicia szyjki to wykonane własnoręcznie (a właściwie maszynowo) proste, dedykowane do 223, z jednego kawałka aluminium ustrojstwo. Jedyny dodatkowy element to stop-pin utrzymujący łuskę w jednej pozycji.
Przewagą takiego prostego ustrojstwa jest to, że składa się z dwóch elementów. Mierzymy bicie łuski i tylko to. Jedyny możliwy błąd to pomijalne przesunięcie łuski (w płaszczyźnie lewo-prawo patrząc na poniższe zdjęcie) spowodowane jakimś tam pomijalnym luzem stop-pin’a. Nie mierzymy przy okazji bicia 4 łożysk czy rolek, jak ma to miejsce w „sklepowych” przyrządach do pomiaru bicia.

Wyniki:
- dla 5 łusek formatowanych na RCBS uzyskałem bicia 0.04-0.07 mm (tzw. cztery do 7 setek),
- dla 5 łusek formatowanych na Lee uzyskałem 0.02-0.03 !!!
Szok i niedowierzanie? Niekoniecznie. Spodziewałem się, że może tak być.
Matryca do FL ma duży kontakt z łuską – cała zewnętrzna część oraz szyjka od środka. Sztywna prasa mająca 0.02 mm luzu przenosi to sztywno na łuskę i przesuwa o ten luz podczas pracy łuski w matrycy.
Jak wszystko lata we wszystkie strony jak w Lee to luzy prasy można uznać za pomijalne i dokładność formatu wynika w zdecydowanej większości z dokładności matrycy. Lee tutaj też spisało się świetnie z matrycą FL dla 223.
Co dalej?
Pomysły mam dwa. Zrealizuję oba lub jeden.
- po 20 łusek nowych, odstrzelonych raz w tym samym AR15 i ponawiam powyższy test
- po 20 łusek z wyżarzoną odprężająco szyjką (tzw. odpuszczanie – niepoprawne tłumaczenie)
Dodatkowo – kolejny test – osadzanie na matrycy Lee, pociski wysokiej klasy, pomiar bicia pocisków oraz pomiar BTO.
Dodaj komentarz